"Można mnie jeszcze często zobaczyć, jak zdejmuję marynarkę, rzucam się na dywan, kulę się, prostuję i znowu się kulę, wiję się i tarzam, ale moje ciało trzyma się mocno i nie udaje mi się z niego wydostać, rozsunąć ściany. Ludzie myślą zazwyczaj, że po prostu gimnastykuję się trochę, i pewien wielki tygodnik amerykański zamieścił na dwu kolumnach moją fotografię podczas tych ćwiczeń, jako przykład godny naśladowania."
(Romain Gary, Osoby/transgresje 3. Wybór, opracowanie i redakcja Maria Janion i Stanisław Rosiek, wyd. Morskie. Gdańsk, 1984, s. 61.)
20130727
20130618
20130425
20130406
20130220
20130215
"Przyzwyczajenie! - robotnica zręczna,
ale bardzo powolna, która zrazu pozwala naszemu duchowi cierpieć
całe tygodnie
w tymczasowej siedzibie, ale którą
mimo wszystko winniśmy
błogosławić,
bo bez przyzwyczajenia, zdany
na własne
środki,
duch nasz nie byłby
zdolny uczynić
nam żadnego
mieszkania mieszkalnym".
(Marcel Proust, W poszukiwaniu straconego czasu.)
20130214
Subscribe to:
Comments (Atom)
